Forum Ira
Londyn 08:15 - Wersja do druku

+- Forum Ira (http://www.forum-ira.pl)
+-- Dział: Kategoria (/forum-1.html)
+--- Dział: Twórczość (/forum-4.html)
+--- Wątek: Londyn 08:15 (/thread-10.html)

Strony: 1 2


Londyn 08:15 - irracjonalna - 03-10-2012 06:07 PM

Ósmy studyjny album w dorobku rockowego zespołu IRA. Sesja nagraniowa odbyła się podobnie jak i przy poprzednim krążku, w K&K Studio Professional w Radomiu. Prace nad albumem trwały od 22 stycznia do maja 2007 roku. Na krążek wybrano 13 premierowych kompozycji, zabrakło jednak zapowiadanej wcześniej "Autobiografii" z repertuaru grupy Perfect z gościnnym udziałem gitarzysty Macieja Gładysza, który wystąpił także na poprzedniej studyjnej płycie zespołu, Ogień z 2004 roku.

"Intro" (IRA) – 0:24
"Londyn 08:15" (M.Musialski - W.Byrski / M.Musialski) – 3:24
"Gdyby tak" (P.Sujka - W.Byrski / A.Gadowski) – 3:08
"Głaz" (M.Bracichowicz - W.Byrski) – 2:54
"Jeszcze jeden raz" (P.Sujka - W.Byrski) – 3:52
"Trochę wolniej" (M.Musialski - W.Byrski) – 3:27
"Tacy jak my" (M.Bracichowicz - W.Byrski) – 4:08
"Chłopiec" (M.Bracichowicz - W.Byrski / A.Gadowski) – 3:38
"Czy nie ma już nic?" (M.Musialski - W.Byrski / M.Musialski) – 3:56
"Szkoda dnia" (P.Konca - W.Byrski) – 3:13
"Nie pytaj" (P.Konca - W.Byrski) – 3:41
"Labirynt" (P.Konca - W.Byrski) – 4:07
"Okno" (P.Sujka - A.Gadowski) – 3:59


RE: Londyn 08:15 - IREK - 03-11-2012 05:51 PM

Bardzo mi się podoba, moja ulubiona płyta ze wszystkich Uśmiech I tytułowa piosenka, Londyn 08:15... achhhhh no Uśmiech


RE: Londyn 08:15 - IRAnka - 03-11-2012 11:02 PM

a ja tej płyty może nie tyle nie lubię, co lubię najmniej. nie przemawia do mnie, nie podoba mi się do końca kierunek w jakim poszedł zespół, aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że zespól musi ewoluować, nie może ciągle odgrzewać tego samego.


RE: Londyn 08:15 - Pati - 03-27-2012 03:38 PM

A to z kolei chyba najlepsza płyta chłopaków po reaktywacji. Widać tu energię, moc i inspirację, które w poprzednich płytach też się pojawiały, ale nie w takim natężeniu. I jak przy każdej płycie potrafię wybrać swoje ulubione utwory, tak na tej płycie nie potrafię, w zależności od dnia, pory roku, nastroju, pogody podobają mi się inne.


RE: Londyn 08:15 - IRAnka - 03-28-2012 06:57 PM

ja też nie potrafię wybrać tu swojego ulubionego numeru, takiego którego słucham najczęściej, ale to wynika chyba z tego, że jak już wspominałam nie przemawia do mnie ta płyta.


RE: Londyn 08:15 - Bystry - 03-28-2012 11:28 PM

Może być. Lepszy od "9" ale szału nie robi, jakoś tak... IRAnka dobrze powiedziała, to nie ten kierunek któy jest fajny. Zaczęli jakos tak smęcić i słodzić, bleh. Wolę tamtą starą IRĘ, z większym wykopem. Ale Szkoda dnia , to jak dla mnie naprawde dobry utwór.


RE: Londyn 08:15 - IRAnka - 03-29-2012 02:27 PM

o, dokładnie! to jest właściwe określenie! smęcą i słodzą. zrobili się mniej drapieżni i bardziej nastawieni na komercyjny sukces, a więc i muzyka stała się bardziej w komercyjnym guście. ja im oczywiście tego nie zabraniam, to ich prawo i ich decyzja, ale szkoda, że nie spróbowali wydać czegoś z repertuarem podobnym do starej IRY. większość fanów IRY, których znam są raczej fanami starszych dokonań, więc z pewnością nie stracili by wiele. albo mi się tylko wydaje Oczko


RE: Londyn 08:15 - Bystry - 03-29-2012 03:35 PM

Niestaty wiele zespołów w taki sposób rozwija swoja karierę. Na początku graja ostro a potem coraz bardziej łagodzą brzmienie. Nie wiem, albo to tak na starość sie uspokajaja, albo dla złapanai większej liczby fanów ? Duży uśmiech Chciałbym kiedyś usłyszeć zespół któy od słodzenia przejdzie na kolejnych płytach do ostrego grania. Ciekawe t oby było.


RE: Londyn 08:15 - IRAnka - 03-29-2012 04:07 PM

hihi, obawiam się, że taka sytuacja raczej nigdy nie nastąpi Duży uśmiech


RE: Londyn 08:15 - Pati - 03-29-2012 09:52 PM

Co do zarzutu, że grają teraz lżej... A czy to tak bardzo źle? Im człowiek starszy tym spokojniejszy, więc nie dziwię im się, że nie chce im się już skakać po scenie, wariować na instrumentach i szaleć, bo to jednak wymaga sporo wysiłku, a sił z wiekiem niestety ubywa zamiast przybywać.